Kolejny raz przypadkiem (?) trafiłem na ciekawą inicjatywę w Internecie. Inicjatywę której celem jest usunięcie atrybutu „nofollow” przy linkach zamieszczanych w komentarzach.

Zacznijmy od tego czym byłby Internet bez linków? Z pewnością nie byłby tak atrakcyjny. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy linki na swoich stronach dodawało się ot tak, spontanicznie – bo lubiliśmy autora strony, ponieważ uznaliśmy, że witryna jest godna polecenia innym, etc. Powodów było mnóstwo, natomiast nikt nie kombinował jak duża liczba linków wychodzących wpłynie na wartość naszej własnej witryny. W pewnym momencie najpopularniejszą wyszukiwarką (ilu czytelników pamięta Altavistę?) stała się ta wymyślona przez Page’a i Brin’a, pojawił się algorytm PageRank i zaczęło się wielko SEO-wanie i SPAM-owanie. Cóż, takie czasy. Chcesz być wysoko na konkurencyjne frazy, nie masz wyjścia. I rzeczywiście wielu właścicieli witryn wyjścia nie ma, bo Top10 w Google to być albo nie być, a dość często różnica między pozycją 1 a 3 to różnica kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy po stronie przychodów. Jest więc o co walczyć.

Niestety SEO ma też swoje negatywne oblicze. W blogach działających na Wordpressie temu negatywnemu obliczu przeciwdziała plugin Akismet, który wyłapuje spam. Twórca Wordpressa, a także autorzy innych platform poszli krok dalej i do komentarzy, a właściwie linków w nich umieszczanych dodali atrybut nofollow. Efekt jest taki, (chodź wśród pozycjonerów zdania są podzielone) że umieszczenie linku tam gdzie ten atrybut jest, nic witrynie nie daje. W sensie podniesienia pozycji.

\r\n

W ubiegłym roku Randa Clay zainicjowała akcję „U Comment I Follow”, polegającą na usunięciu atrybutu „nofollow” z komentarzy, żeby szanownym czytelnikom dać tzw. „love link”. Oczywiście tym, którzy na to zasługują, bo jak nietrudno się domyślić, wielu domorosłych „ekspertów” SEO z Allegro, zwietrzyło łatwą metodę „pozycjonowania”.

Wczoraj przyłączyłem się do akcji. Na straży porządku w komentarzach stoi Akismet i ja sam. Po prostu jeśli uznam, że komentarz powstał tylko po to, żeby zdobyć link to taki komentarz trafi gdzie? Do kosza oczywiście. Nie zależy mi na nieprawdopodobnej liczbie komentarzy, natomiast jeśli ktoś napisze coś wartościowego, wniesie coś do dyskusji – you’re welcome.

OK., jak zatem przyłączyć się do akcji?

Po pierwsze usunąć atrybut „nofollow” z komentarzy.

Szczęsliwi użytkownicy Wordpressa, mogą w tym celu użyć jeden z pluginów – DoFollow, DoFollow (WP plugin) albo LoveLink. Dla użytkowników innych platform powstały odpowiednie instrukcje:

\r\nBlogger/Blogspot

Typepad

Moveable Type

Kiedy już pozbędziesz się atrybutu “nofollow”, umieść na swoje stronie obrazek, przygotowany przez autorkę akcji.

Miłego komentowania.