Bożeno, gdzie jesteś?
Pamiętacie tekst z ubiegłej środy o profilu sponsorowanym na Goldenline? (Jeśli nie pamiętacie lub nie czytaliście, to kliknąć proszę bo mi się nie chcę wszystkiego jeszcze raz pisać). Otóż profil ten zniknął tak szybko jak się pojawił.
Jak na kampanię to trochę krótko, jak na tak dużą firmę to nawet w kryzysie bardzo krótko. Czyżby więc “oddolna” inicjatywa marketera?
Niby to dobrze, że marketer postanowił wykorzystać tak doskonałe narzędzie jak portal społecznościowy. Gorzej, że profil zniknął, pojawiła się dyskusja i taki jakby niesmak. Lub co najmniej zdziwienie. No bo przecież skoro KFC (czy raczej AmRest) stać na kampanię w TV, to tym bardziej stać ich na Internet.
No chyba, że się tak bardzo ceny reklamy online od rana zmieniły…






Witaj na moim blogu. Zapraszam do czytania i dyskusji.
