STATIC-X – Machine
I oto nadszedł ten dzień, kiedy fani na całym świecie otrzymują nowy album formacji Static-X, zatytułowany Machine. Od razu zaznaczę, że warto było poczekać na tą płytę. Dlaczego lubię Machine? Co najmniej z trzech powodów: po pierwsze bardzo motoryczna (tytuł Machine nie jest przypadkowy) i różnorodna muzyka, po drugie hardcorowy wokal, po trzecie to w końcu Static-X!
Muszę przyznać, że jestem już trochę zmęczony ?nowym? nurtem metalu, w którym wokalista próbuje być raperem (niestety w większości przypadków jest to już tak nudne że nie da się słuchać).
Wayne Static natomiast daje z siebie wszystko i nie ogranicza się do jednego stylu ?śpiewania?. W ogóle wszystko jest tu urozmaicone do tego stopnia, że słuchając albumu Machine nigdy nie wiesz co stanie się za chwilę. I to kolejny plus.
Ostre dźwięki gitary przeplatają się z elektroniką (ale w takich proporcjach, że nie przeszkadza, a tylko wzbogaca brzmienie), a sekcja? Tony Campos gra na basie dźwięki niesamowicie mroczne, a Ken Jay bardzo umiejętnie podbija riffy i nadaje muzyce Static-X niesamowitej motoryki. I to właśnie z tych wszystkich powodów m.in. panowie z Disturbed tak bardzo lubią Static-X.
Oczywiście jak to z dobrymi płytami bywa, zanim te wszystkie dźwięki dotrą w odpowiedni sposób do głowy, trzeba Machine posłuchać kilka razy. A kiedy już nadejdzie ten moment, ciężko będzie się od ?Maszyny? oderwać.
A tak na marginesie, wiecie czym różni się nowy album ?Machine? od poprzedniej płyty ?Wisconsin Death Trip??
Na ?Wisconsin?? było więcej ?aaaaaaaaaaaa?, a na ?Machine? jest więcej ?uuuuuuu?. Tak przynajmniej twierdzi Wayne Static, wokalista formacji Static-X.
1. Bien Venidos
2. Get To The Gone
3. Permanence
4. Black And White
5. This Is Not
6. Otsego Undead
7. Cold
8. Structural Defect
9. ?In A Bag
10. Burn To Burn
11. Machine
12. A Dios Alma Perdida
Recenzja ukazała się w CGM.pl






Witaj na moim blogu. Zapraszam do czytania i dyskusji.
