Dawno nie pisałem. M.in. dlatego, że miałem mało czasu. Chęci jakoś przesadnie też nie miałem. A prawde mówiąc to nie miałem ochoty na pisanie o Internecie. Miliony autorytetów pisze mądrości, pomyślałem po co miliardpierwszyautorytetinternetowy?
Natomiast pojawiła sie wielka potrzeba pisania o muzyce, co mnie akurat nie zdziwiło, bo w szołbizie stawiałem pierwsze zawodowe kroki.
Pojawiła się również potrzeba pisania o grach. Juz nawet nie chodzi o to, że pracuje w firmie Cenega. Po prostu graczem jestem od lat, zaczynałem na ZX Spectrum, miałem (I mam do dziś) Atari 65XE. Na poczatku miesiąca kupiłem Playstation 2 (celowo 2, a nie 3).
A i jeszcze chciałem skomentować rzeczywistość i sportową i polityczną.
Co zrobiłem? Założyłem 3 dodatkowe blogi.
Pomysł ten był z góry skazany na porażkę. No bo jeśli średnio mam czas na pisanie jednego blogo, to z pisaniem 4 może być odrobinkę trudniej.
A to wszystko przez Google! Bo Google woli witryny tematyczne, monotematyczne. I tak się chciałem podporządkować i pisać tematycznie. Ale daje sobie z tym spokój. Koniec z dyktatem Google. Don’t be evil? Bez żartów! Be Evil!
Zatem Szanownych Czytelników (których ostatnio zaniedbałem) informuję, że na tym blogu będę pisał o Internecie, muzyce i szołbizie, grach komputerowych i konsolowych, sporcie, polityce i o czym tylko będe miał ochotę, a Google może dowolnie przesuwać mnie w wynikach wyszukiwania.
Tak się złożyło, że mam czas podejmowania decyzji i to raczej tych dobrych. Powyższa decyzja ma numer 2 i jej efekty będa widoczne bardzo szybko.
Decyzja nr. 1 dotyczyła rozstania się z papierosami. I jest pięknie…






Nikt nie dodał(o) komentarz(y)(e) do tekstu " Pomysł, który nie miał szans od początku "
comment rss | TrackbackNapisz komentarz