10 dni temu, Internet Standard opublikował wywiad z prezesem Onetu, Łukaszem Wejchertem. Kilka wypowiedzi należy zakwalifikować jako tzw. złote myśli

?(?)Jednak takie podejście do internetu, zmieniło się kilka lat temu kiedy powstał standard badania polskiego internetu – badanie Megapanel PBI/Gemius. W jego ramach na portale, serwisy, komunikatory czy wyszukiwarki patrzy się przez pryzmat dwunastu kategoriach tematycznych: informacje – publicystyka – media, kultura – rozrywka, biznes – finanse – prawo, etc. Onet jest liderem w większości z nich. Z analizy najświeższych wyników badań z IV 2007 wynika, że portal jest liderem aż w siedmiu z dwunastu kategorii. I to świadczy o naszej sile. Oczywiście, badanie Megapanel umożliwia także porównanie wszystkich witryn bez względu na kategorie. Wówczas, Onet z blisko 10 milionami użytkowników miesięcznie, jest na drugim miejscu. Należy jednak pamiętać, że takie porównanie jest dość specyficznym zabiegiem, zbliżonym do próby porównania jabłka i gruszki. (?)?

O rankingach tematycznych pisałem wcześniej, więc powtarzać się nie będę. Dziwi mnie natomiast pewna niekonsekwencja. Wyniki badań w których Onet jest liderem są ok., wynik badania w którym Onet jest na drugim miejscu, jest ?zabiegiem, zbliżonym do porównania jabłka i gruszki?. Cóż?

?(?)Google musi sobie odpowiedzieć, w którym kierunku zmierza. Jest wyszukiwarką, ale z drugiej strony jest właścicielem YouTube’a oraz pewnych usług czy serwisów. A to stwarza okazję do bycia nieobiektywnym, np. wyszukując w Google’u plik wideo, materiały z YouTube pojawią się na preferencyjnych pozycjach. Z kolei szukając pizzy w Nowym Jorku, pojawia się najpierw wyniki z Google Maps. W tym momencie nasuwa się pytanie o obiektywność Googla, jako wyszukiwarki. (?)?

Szukając w Google frazy ?Helleluyah? na pierwszym miejscu pojawił się link do YouTube, na dwóch następnych teledyski.onet.pl. Wyszukując tej samej frazy w wyszukiwarce Onetu, Youtube nie pojawił się na żadnym z pierwszych 10 miejsc, ale już wynik z teledyski.onet.pl jak najbardziej. Czy już w tym przypadku można zadać takie samo pytanie jak prezes Wejchert, czyli o obiektywność Onetu czy jeszcze nie?

?(?)Można mówić, że Onet jest portalem, ale w coraz częściej można odnieść wrażenie, że składa się z wortali. (?)?

To jest absolutnie mój numer jeden. Tzw. debeściak. Robiąc YoYo.pl w 2000 roku tworzyliśmy portal składający się z wortali. Sam z resztą byłem odpowiedzialny za Kultura.YoYo.pl. Z resztą wszyscy tak robili. Panu Prezesowi zauważenie tego zajęło 7 lat.

?(?)Już teraz są oczywiście w Onecie treści tworzone przez użytkowników, ale tylko takie, które są naprawdę wysokiej jakości. (?)?

Zwłaszcza komentarze.
Amen.

Cały wywiad tu.

Zobacz też:

Popularity: 1% [?]


Jeśli spodobał Ci się ten tekst, pomyśl o umieszczeniu linka u siebie.
Skopiuj kod i wstaw na swoja stronę.(Ctrl+C, Ctrl+V)
Będzie to wyglądało tak: Złote myśli prezesa Wejcherta