Welcome to Munich
Przede mną (służbowa) wycieczka do Monachium. Bardzo mnie ta wyprawa cieszy, bo każda wyprawa do Monachium pozwala mi “naładować” akumulatory.
Pracujemy w holdingu nad pewnym projektem i co pewien czas spotykamy się w większym międzynarodowym gronie. Spotkania te jednak nie mają nic wspólnego z nudnymi nasiadówami, w czasie których robisz wszystko, żeby nie zasnąć.
Tu jest inaczej. Spotyka się grupa pasjonatów, ludzi dla których Internet jest czymś więcej. Ile daje takie spotkania nie trzeba tłumaczyć. Wymiana opiniami, pomysłami i spostrzeżeniami. Materiał do przemyśleń ogromny.
Do tego klimat Monachium.
Mam tylko nadzieje, że powrót będzie mniej bolesny niż ostatnio, kiedy naładowany pozytywnymi emocjami pojawiłem się na Okęciu i od razu otrzymałem zimny prysznic. Najpierw 30 minut czekania na bagaże, potem grupa śpiewających radosne ( w ich mniemaniu) pieśni dresiarzy. Mam nadzieje, że tym razem będzie nieco inaczej.






Witaj na moim blogu. Zapraszam do czytania i dyskusji.
