AdBlock kontra reklama online
Reklama internetowa jest dla wielu użytkowników sieci zjawiskiem nie do przyjęcia. Nie wyobrażają sobie korzystania z Internetu bez AdBlocka. Według Interaktywnie.com liczba użytkowników Adblocka wynosi blisko 800 tysięcy. Zapytałem Bartosza Wieczorka, prezesa Ad-Vice czy to zjawisko jest problemem.
- Interaktywnie.com twierdzi, że z AdBlocka w Polsce korzysta średnio około 780 tysięcy użytkowników dziennie czyli co 20 internauta. Liczba użytkowników ciągle rośnie. Czy stanowi to problem dla realizowanych przez Was kampanii?
- Owszem, rośnie liczba użytkowników używających AdBlocka i pochodnych, ale nadal jest to bardzo mały procent użytkowników nieznacznie tylko przekraczający granicę błędu statystycznego. W najbliższym czasie nie ma co liczyć na znaczący wzrost. Jednocześnie rozwija się technologia wyświetlania reklam. My stawiamy na najnowocześniejsze rozwiązania w tej materii więc AdBlocki nie są dla nas żadnych zagrożeniem. Dodam jeszcze, że w większości przypadków Adblock blokuje wyświetlanie standardowych bannerów: my powoli odchodzimy od reklamy typu display stawiając na nowoczesniejsze i skuteczniejsze rozwiązania reklamowe. Dbamy też by nasze reklamy nie były uciążliwe dla użytkowników.
- Jaki jest udział kampanii display we wszystkich akcjach realizowanych przez Ad-Vice?
- Dla naszych klientów, których większość stanowią klienci agencyjni, realizujemy kampanie wizerunkowe i sprzedażowe, wykorzystując wszystkie dostępne formaty reach media, koncentrując się na formach nieinwazyjnych. Kampanie display stanowią około 60-70% wszystkich realizowanych przez naszą sieć.
- Jak wobec coraz większej niechęci Internautów wygląda Twoim zdaniem przyszość reklamy display, o której od kilku lat mówi się że umiera?
- Przyszłość reklamy wizerunkowej w internecie jest …. świetlana. W naszej ocenie dopiero teraz zaczynamy dostrzegać, że błędnie ocenialiśmy ten rodzaj reklamy poprzez liczbę kliknięć. Wszelkie badania pokazują, że główną wartością reklamy wizerunkowej jest kontakt wzrokowy z przekazem. Dzięki niemu w sposób nieprzetworzony przez jego świadomość przekaz trafia do odbiorcy. Na tym też polega siła reklamy, w tym również reklamy wizerunkowej w internecie. Aby ten potencjał wykorzystać musimy zmienić nasz sposób myślenia i wykorzystania. Powinniśmy w większym stopniu zwrócić uwagę na zauważalność reklamy, jak i średni czas kontakt obecności reklamy w polu widzenia internauty. Większość reklam aktualnie emitowanych w internecie nie spełnia tych wymogów. Musimy też poszukiwać nowych rozwiązań reklamowych. Wprowadzane przez nas formaty (np screening z klikalną tapetą) są doskonałą ilustracją, że można łączyć wizerunkowość formatu z uzyskiwaniem wysokiej liczby kliknięć w reklamę.
Komentarz: Z jednej strony rozumiem Internautów, których reklamy irytują tak bardzo, że używają AdBlocka. Szczerze – sam mam co pewien czas ochotę zacząć z niego korzystać. Nie robię tego jednak z dwóch powodów. Po pierwsze rozumiem, że wydawcy muszą zarabiać. Doskonale wiem, że prowadzenie serwisu internetowego generuje koszty, które trzeba pokryć. A przecież biznesu nie prowadzi się tylko po to by pokrywać koszty. Jeśli wydawcy nie będa zarabiać na reklamie, zaczną zarabiać na abonamencie. Choć i w modelu abonamentowym wątpliwe jest uniknięcie reklamy. Może nie będzie inwazyjna, ale zupełnie nie zniknie, nie łudźmy się. Dlatego z szacunku do wydawcó nie pozbawiam ich zarobku. Po drugie, nie używam AdBlocka z ciekawości zawodowej, po prostu lubię wiedzieć co się w reklamie dzieje. Inna sprawa, że kiedy testowałem Adblocka (było to dawno i mogło się to zmienić), wtyczka potrafiła wyciąć elementy strony nie będące reklamą. Jak będzie wyglądała przyszłość reklamy online? Z pewnością nie pokona jej AdBlock. Możemy raczej spodziewać się więcej reklamy video. Mam też nieodparte wrażenie, że reklamy będą większe i głośniejsze niż obecnie, choć w tym przypadku chciałbym się mylić.






Witaj na moim blogu. Zapraszam do czytania i dyskusji.
