701* użytkowników płaci za dostęp do Przekroj.pl
Presserwis ujawnił informacje na temat liczby użytkowików odwiedzających i co najważniejsze płacących za dostęp do Przekroj.pl. Biorąc pod uwagę wcześniejsze dane i zapowiedzi właściciela tytułu Grzegorza Hajdarowicza, trudno wyniki uznać za sukces.
Za dostęp do Przekroj.pl płaci 600 – 700 osób miesięcznie, natomiast większość to użytkownicy iPada (według Presserwis to 400-500 osób). Grzegorz Hajdarowicz zapowiadał, że w ciągu półtora roku zdobędzie 120 tysięcy użytkowników. Z jednej strony sporo czasu zostało, ale z drugiej 700 osób po 4 miesiącach nie jest wynikiem, który daje pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość. Ale też nie widziałem dużej kampanii promocyjnej, więc trudno oczekiwać, że ludzie dowiedzą się ot tak przypadkiem i rzucą się na Przekroj.pl (Chyba że kampania była, a ja jej nie widziałem / nie zapamiętałem, co świadczyłoby o słabym targetowaniu tej kampanii).
Innym problemem jest to, że polscy użytkownicy internetu nie są przesadnie skłonni do płacenia za dostęp do treści (a przy okazji całkiem spora grupa używa też Adblocka, który blokuje część reklam). A moim zdaniem przyszłość wygląda tak, że za treść na wysokim poziomie, przygotowaną przez fachowców będzie trzeba zapłacić.
Właściciel Przekroju wykonał jednak chyba ruch zbyt gwałtowny. Stworzenie zamkniętego serwisu jest proste, nieco trudniejsze jest przekonanie ludzi, że za dostęp warto zapłacić. Tymczasem w tekstach informujących o decyzji właściciela w zasadzie nie czytałem (może nie zwróciłem uwagi, w każdym razie nie pamiętam) o korzyściach jakie będę miał z wykupienia abonamentu. Poza oczywiście dostępem do treści. Postanowiłem wobec tego sprawdzić sam (*tym samym zostałem 701 użytkownikiem, który zapłacił za dostęp) czy Przekrój.pl oferuje coś za co warto zapłacić.
Wybrałem najtańszy abonament – 3,69 zł za 7 dni dostępu. Płatność poprzez eCard szybko i bez problemu. Dostęp otrzymałem od razu, więc ta część na plus.
Layout serwisu prosty i pozbawiony wodotrysków co też jest plusem. Minusem jest nawigacja, do tekstów czy też sekcji na końcu trzeba się po prostu dostać przewijając stronę. Trochę to uciążliwe, zwłaszcza że tekstów na jednej stronie jest dość sporo. Przeglądając stronę mam nieodparte wrażenie, że layout przygotowany jest przede wszystkim pod tablety i sam nie wiem czy dlatego większość abonentów to użytkownicy iPada czy po prostu użytkownikom iPada przypadł do gustu layout i dlatego płacą za korzystanie z witryny. Największą wartością Przekroj.pl jest natomiast dostęp do archiwum. Możliwość przeczytania numerów z 1945 roku – bezcenna i choćby za to warto zapłacić.
Po tym co zobaczyłem w środku, myślę że co pewien czas będę z Przekroju korzystał, natomiast stałym abonentem w tym momencie nie zostanę. Chyba jednak Przekroj.pl wystartował w tej formie za wcześnie.






Witaj na moim blogu. Zapraszam do czytania i dyskusji.
