666% normy
Słyszałem o takiej teorii według której, firmy które nie powalczą w tym roku o internetowy tort będą miały w przyszłym bardzo ciężko.
Z jednej strony trudno odmówić sensu tej teorii. Z drugiej jest to tak oczywiste, że aż momentami bez sensu o tym wspominać. Internet od dawna nie jest tylko fanaberią grupy informatyków, tylko poważnym biznesem z miliardami dolarów tle. A raczej w najbardziej eksponowanych miejscach a juz z pewnością above the fold.
Nie wiem natomiast czy to co się ostatnio dzieje ma związek z powyższym czy to po prostu znak czasów, ale wszyscy moi znajomi (a także ja sam) zajmujący się szeroko pojętą tematyka online pracują znacznie ponad normy. Dzieje się bardzo dużo, a w planach jest jeszcze więcej. Ja sam pracuje już nie nad dwoma czy trzema projektami jednocześnie jak to bywało w przeszłości, ale nad siedmioma i w tle majaczą następne. I wszystkie oczywiście dotyczą roku pańskiego 2007. Bo o 2008… wolę na razie nie myśleć.
Cieszę się bardzo, bo w końcu jest szansa na zrealizowanie tego na co zwykle:
Po prostu można zrealizować swoje zawodowe marzenia, zrealizować projekty które juz dawno temu mogły spokojnie zarabiać kasę i cieszyć się dokładaniem swoich małych cegiełek do wielkiego dzieła o nazwie Internet.
A że kilka wolnych weekendów będzie mniej i dzień pracy wydłuży się nieco? Nic to. Żeby odczuć satysfakcję z udanego projektu warto. Na odpoczynek przyjdzie czas. Później. Teraz na odpoczynek trochę za mało czasu.






Witaj na moim blogu. Zapraszam do czytania i dyskusji.
