Nie milkną echa wielkiego i epokowego zwycięstwa Wisły Kraków nad Bareloną. Gdybym nie znał wyniku z pierwszego meczu, byłbym  stanie uwierzyć, że Wisła wyeliminowała Barce.

Dziś w Wyborczej ciąg dalszy sagi o historycznym zwycięstwie.

Za jakiś czas ci sami dziennikarze będą pisać o sportowcach bez ambicji, którym wystarczy honorowa porażka…