W walce o profesjonalistę
Oficjalnie wystartował serwis Profeo.pl, który można okreslić jako kolejna polską wersję LinkedIn.
LinkedIn jest wielki, swoje profile mają w nim ludzie z całego świata i jak przyznaje spora grupa ludzi związanych z branżą online, to właśnie w LinkedIn budują najchętniej swoją społecznościową sieć. Jak wiadomo , ?Polacy nie gęsi i swój język mają?. No to mamy swojego Linkedin’a czyli Goldenline.pl
Jak zatem o użytkowników chce powalczyć Profeo? Tak na pierwszy rzut oka ? trudno powiedzieć.
Porównajmy więc co o swoich serwisach piszą twórcy:
GoldenLine to pasja, kontakty, wiedza i doświadczenie kilkuset tysięcy osób aktywnych zawodowo. Jesteśmy serwisem społecznościowym, który łączy profesjonalistów o bardzo różnych zainteteresowaniach, stanowiskach oraz celach zawodowych. Członkowie społeczności spędzają w GoldenLine kilka godzin dziennie, ponieważ każdy znajduje w niej coś ważnego dla siebie:
- kontakty – dzięki GL można skutecznie zarządzać kontaktami i podtrzymywać cenne relacje,
- praca – innowacyjne rozwiązania pozwalają dotrzeć do najciekawszych ofert, a rekruterom szybko, łatwo i skutecznie pozyskiwać dobrych pracowników,
- zasoby wiedzy – ludzie dyskutują na forach, budując bazę doświadczeń i informacji.
Za szczególną wartość GoldenLine uważamy fakt, że jego członkowie występują podpisani własnym imieniem oraz nazwiskiem i dbają o utrzymanie wysokiego poziomu swojej społeczności.
W zasadzie funkcjonalności są niemal identyczne. Róznice? Profeo oferuje możliwość pisania bloga i tworzenia galerii. To jednak za mało, żeby konkurować z Goldeline. Na korzyść Profeo działa natomiast liczba ofert pracy oraz oferta szkoleń, kursów oraz oferty uczelni. I to zdecydowanie wyróżnia Profeo, oczywiście jeśli ktoś jest ta tematyką zainteresowany. Tu jednak sprawa jest jasna. Profeo jest własnością Grupy Pracuj, więc ofert pracy tam nie zabraknie.
Ciekawostką w Profeo jest sugerowanie osób, które mogą stać się naszymi znajomymi oraz grupy, które mogą nas zainteresować. To jak sądzę związane jest z tagami, które wpisujemy tworząc profil. Chociaż pewności nie mam. Serwis zasugerował mi np. grupę Volvo, Siłownię i…Public relations w administracji publicznej. OK, pierwsze śliwki robaczywki….
Oczywiście twórcy Profeo piszą, że ?Serwis wciąż się rozwija, a wraz z nim jego funkcjonalności. Do poniższych opinii o Profeo może dołączyć również Twoja?, no ale… każdy serwis w początkowej fazie zapowiada rozwój.
Czy Profeo wygra z GoldenLine? Jak zwykle pokaże czas i pomysły autorów. I oczywiście finanse. O to ostatnie Profeo martwić się chyba nie musi. A co z oryginalnymi pomysłami? Same oferty pracy i szkoleń to trochę mało. Oczywiście serwisowi trzeba dać czas na rozwój i nie ma sensu juz dziś skazywać go na porażkę. Natomiast jeśli to co mamy dziś jest wersja ?w zasadzie ostateczną? to cóż. Pozostanę aktywnym użytkownikiem LinkedIn i GoldenLine.
Mimo wszystko, Profeo życzę sukcesu. Jak wiadomo, nic tak nie poprawia nastroju klienta jak konkurujące ze sobą firmy.






Witaj na moim blogu. Zapraszam do czytania i dyskusji.
