Pod względem dostępu do szybkiego Internetu w krajach UE gorzej jest tylko w Bułgarii – ma go co 12. Polak – taka informację można znaleźć w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej.

W analizie, która została udostępniona „Rz”, eksperci Komisji zwracają uwagę na ciągle dominujący udział operatora zasiedziałego, czyli TP SA. Kontroluje on 58,6 proc. szybkich łączy internetowych, znacznie powyżej średniej dla byłych monopolistów w innych krajach UE (36 proc.). Jeszcze gorzej jest w telefonii stacjonarnej, gdzie do TP należy aż 98,7 proc. linii (średnia w UE to 86,5 proc.).– czytamy w Rzeczpospolitej.

W lipcu pisałem o tym jak operatorzy walczą o klienta. Niska cena za dostęp do Internetu miała sprawić, że więcej osób stanie się Internautami. Z raportu KE wynika, że niewiele się zmieniło. Trochę to przykre…