Nigdy nie byłem fanem Pearl Jam i prawdopodobnie już nie będę. Chociaż jak mówią Anglicy „Never say never”. Natomiast zawsze byłem fanem koncertów, bo tylko kiedy zespół występuje na żywo, można poznać jego prawdziwą wartość. I chyba nikt się nie zdziwi, kiedy powiem, że Pearl Jam to 100% perfekcja.
