Home » Online » Amerykańskie IAB chce zmian. Ja też

Amerykańskie IAB chce zmian. Ja też

Autor: Data: 23.04.07 Kategoria: Online

Interactive Advertising Bureau, organizacja zrzeszająca branżę e-marketingową w Stanach Zjednoczonych, wysłała list do dwóch najbardziej wpływowych firm zajmujących się pomiarem ruchu w amerykańskim internecie, prosząc o wprowadzenie przejrzystości do prowadzonych przez siebie pomiarów. ? informuje Internet Standard

Przejrzystość według IAB ma polegać na ujednoliceniu metod badawczych, w taki sposób by wyniki prezentowane przez firmy nie różniły się tak znacznie jak teraz. Z resztą jest to problem nie tylko witryn w Stanach Zjednoczonych.

Jak powiedział dla IDG News Service Sheryl Draizen, drugi wiceprezes IAB i jednocześnie menadżer zarządzający firmy: – Nie da się wyciągać prawidłowych wniosków z danych, pochodzących od Nielsen i comScore oraz danych właścicieli stron, gdyż wszystkie znacznie się między sobą różnią. Te rozbieżności z pewnością mają swój powód, ale nie mamy żadnego sposobu na ustalenie jego przyczyn do momentu, w którym nie zostaną one poddane badaniu.

IAB chciałoby przede wszystkim uzyskać dostęp do definicji parametrów pomiarowych tj. unikalne wizyty użytkownika oraz średni czas spędzony przez użytkownika na stronie. Organizacja chciałaby jednocześnie namówić obie firmy do porzucenia standardów pomiarowych, które uważa za przestarzałe tj. pojedyncza odsłona strony.

- informuje Internet Standard.

Zmiany są niezbędne ? to pewne. Sposób pomiaru oglądalności witryn powinien być jednakowy dla całego świata, bo tylko w ten sposób można zaprezentować realne dane. Teraz, jeśli zainstalujemy skrypty trzech różnych systemów zliczających (dokładnie w tych samych miejscach) z pewnością otrzymamy trzy różne wyniki.

Zgadzam się również z tym, że informacja o odsłonach stron nie jest kluczowym czynnikiem. Owszem jest ważne w momencie sprzedaży kampanii reklamowej. Informacja o liczbie odsłon jest również ważna dla właścicieli witryn. Według mnie, najważniejszym jednak czynnikiem jest liczba użytkowników serwisu ? i tej tezy będę bronił jak niepodległości.

Przy okazji zgadzam się z jednym z dziennikarzy CD Action (choć zwykle z ich opiniami na temat prasy i Internetu się nie zgadzam), który stwierdził że gdyby zaczęli liczyć (inna sprawa to jak?) ile razy zostały ?otworzone? strony w magazynie, okazałoby się że liczby idą w miliony.

Ważny jest użytkownik. Przede wszystkim.

Ciekawe co na to Gemius i PBI?

O autorze:

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Od 2009 właściciel agencji interaktywnej Popkultura. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl. Więcej o autorze

homeStrona autora|archiveArtykuły autora

Komentuj

© 2006 - 2012 Molicki.com. All rights reserved.