Odwiedziłem dziś witrynę CGM.pl i dowiedziałem się, że dziś przypada wydanie nr. 3000.

Do CGM.pl przetransferowałem się z YoYo.pl (portalu, nie tego co teraz mieści się pod wspomnianym adresem). Pamiętam pierwsze spotkanie z Walterem Chełstowskim. Dla kogoś, kto żył muzyką od przysłowiowego „zawsze” było to wydarzenie wielkiej wagi. W końcu spotkałem człowieka, który tworzył legendę Jarocina, który opiekował się bardzo szanowanymi przeze mnie zespołami, jak np. Dezerter.

Kompania Telewizyjna ITC mieściła się wówczas przy ul. Baranowskiej, na warszawskim Ursusie. Był sierpień 2001.

Redakcja CGM (wówczas jeszcze 30ton.com.pl) była połączona z redakcją nieistniejącego już programu telewizyjnego Lista, Lista 30 Ton. Właściwie te same osoby tworzyły jedno i drugie.

Codziennie dostarczaliśmy informacje „z kraju i ze świata”. Bywało, że w okresie urlopowym, CGM uaktualniała jedna osoba :)

Z czasów CGM/30Ton pamiętam przede wszystkim bardzo sympatyczne sytuację. Bartka Zwierza śpiewającego piosenkę z repertuaru Bajmu - „Szklanka Wody” (mistrz świata w parodiowaniu Beaty Kozidrak), podmienienie dźwięku przy starcie systemu Windows koledze Marcinowi Zamorskiemu (bardzo jednoznacznego nagrania dokonała jedna z koleżanek, dziś właścicielka poważnej agecji PR) i oczekiwanie na jego reakcję, kuchenne dyskusje z Pawłem Dzierwą na temat ostatnich wyników Legii i długi spór z nim czy recenzja nowej płyty U2 może składać się z dwóch zdań :) Tworzenie kalendarza z najważniejszymi wydarzeniami muzycznymi od 1945 roku – dni parzyste Marcin Cichoński, dni nieparzyste ja (lub odwrotnie), udostępnienie całej płyty zespołu Ametria pod wirtualną choinką (i bardzo wielkie nią zainteresowanie). Zrobiliśmy pierwszą w Polsce internetową premierę singla. Singlem była nowa pieśń formacji Acid Drinkers i naprawdę byliśmy pierwsi, przed radiem i telewizją (dzięki za wsparcie Aga). Organizowaliśmy też chaty z artystami. Był u nas Helloween i Slayer. Byli też polscy artyści i były wpadki. Jak ta, kiedy mój komputer postanowił odmówić współpracy w czasie chat z jedną polską wokalistką. I zamiast pytań moderowanych, pojawiły się pytania… a właściwie treści niecenzurowane i stan przedzawałowy. Kolega Cichoński nie dał mi kiedyś płyty pewnego nu metalowego zespołu ponieważ „zna mnie i wie co na ten temat napiszę, a jemu się ta płyta podoba” :)

Było wesoło, dużo się działo. CGM odwiedzam często i mam nadzieje, że będę miał szansę czytać teksty z serwisu co najmniej przez następnych 3000 wydań.

Piotrek Tarasewicz pisząc tekst o wydaniu nr. 3000 przedstawił layout z zamierzchłych czasów. Jeśli chcecie zobaczyć jeszcze bardziej zamierzchłe czasy zobaczcie to.