Polskie reklamy przestrzegające przed brawurową jazdą, przypominające o zapinaniu pasów jakoś na mnie średnio działają. Wygląda to tak jakby autorzy chcieli zrobić reklamę i nie przestraszyć za bardzo.
W Anglii boją się mniej:
Polskie reklamy przestrzegające przed brawurową jazdą, przypominające o zapinaniu pasów jakoś na mnie średnio działają. Wygląda to tak jakby autorzy chcieli zrobić reklamę i nie przestraszyć za bardzo.
W Anglii boją się mniej:
Ale się spieszyli w Fakcie. Tak bardzo chcieli wrzucić newsa na stronę, że wrzucili razem z komenatrzem. Pomijam oczywiście, że news jest z cyklu “nikt nie wie o co chodzi”. Ale podobno to i tak mały piku, w porównaniu do innych historii, które usłyszałem od “pewnej osoby będącej blisko źródła”.
Chociaż z drugiej strony czy to rzeczywiście tak bardzo istotne czy dziennikarz w Fakcie napisze najlepszy przez “sz” czy “rz”? Czytelnik może nie zauważyć…
Wiem, wiem. Od festiwalu w Sopocie kilka chwil już minęło, ale co tam. O dobrych piosenkach można pisać zawsze. Zwłaszcza że jest ich coraz mniej.
Tegoroczny festiwal w Sopocie wygrała szwedzka grupa Oh Laura z piosenką „Release Me”. Sporo „artystów” musiało się wkurzyć mocno. Wyszła sobie na scene blondynka w zwykłej sukience, zaśpiewała, zagrała na harmonijce ustnej i zwycięstwo. Żadnego spektakularnego szoł, żadnego snadalu przed czy po występie. Po prostu muzyka. Prawie nieprawdopodobne w obecnych czasach…
Według Wikipedia Oh Laura to:
„Oh Laura – szwedzka grupa indiepopowa ze Sztokholmu, zdobywca nagrody Bursztynowego Słowika na Międzynarodowym Sopot Festival w 2008 roku.
Nazwa zespołu pochodzi od imienia jednej z bohaterek serialu Miasteczko Twin Peaks, Laury Palmer. Debiutancka płyta zespołu A Song Inside My Head, A Demon In My Bed ukazała się w 2007 roku i to właśnie z niej pochodzi singiel Release Me. Został on wykorzystany w reklamie marki Saab, która ukazała się w Polsce, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Hiszpanii, Nowej Zelandii, Australii, Irlandii i Francji. 10 października 2007 zespół koncertował w Fabryce Trzciny w Warszawie.”
Wokalistką zespołu jest Frida Öhrn.
Nie słuchałem pozostałych piosenek Szwedów, na razie nie mogę uwolnić się od tej jednej. (Ja wyznawca Slayera, Death i innych szatanów z piekła rodem.) Czy Szwedzi z sympatyczną Fridą zrobią karierę nie wiem, ale jeśli mają zamiar grać tak proste i dobre piosenki to życzę im tego z całego thrash metalowego serca.
Oh Laura - Release Me (Sopot)
Nie milkną echa wielkiego i epokowego zwycięstwa Wisły Kraków nad Bareloną. Gdybym nie znał wyniku z pierwszego meczu, byłbym stanie uwierzyć, że Wisła wyeliminowała Barce.
Dziś w Wyborczej ciąg dalszy sagi o historycznym zwycięstwie.
Za jakiś czas ci sami dziennikarze będą pisać o sportowcach bez ambicji, którym wystarczy honorowa porażka…
Wczoraj w tzw. rewanzowym meczu Wisła z Krakowa zagrała z Barceloną. Wiślę udało sie wygrać, chociaż nic to zwycięstwo nie zmienia. W pierwszym meczu Barcelona planowo wygrała, Puyol w pewnym momencie “okiwał” Brożka jak dzieciaka, mecz przypominał trening niż walkę o awans do Ligi Mistrzów, w końcu za kilka tygodni nikt nie będzie pamiętał o tym, że Barca przegrała.
Natomiast część polskich mediów oszalała z zachwytu. Tytuły z wykrzyknikami, dumne “Polska drużyna pokonała Barcelone”, itd. Piłkarze Wisły przeszli do historii, etc.
Panowie, dajmy spokój. Zwłaszcza panowie dziennikarze, którzy ciągle narzekacie na brak wyników polskich sportowców (co tak w ogóle jest prawdą). Nie gloryfikujmy zwycięstwa, które poza chwilą satysfakcji nie dało Wiśle kompletnie nic. Do Ligi Mistrzów awansowała Barcelona. Często powtarza się, że piłka jest nieprzewidywalna, że dopóki piłka w grze itd. To wszystko prawda, do czasu kiedy naprzeciw siebie stają drużyny które dzieli tak dużo. Każdy racjonalnie myślący człowiek wiedział, że tego dwumeczu Wisła wygrać nie może. Bo Liga Mistrzów bez Wisły czy jakiegokolwiek innego polskie zespołu jest czymś normalnym, o tyle Liga Mistrzów bez Barcelony jednak trochę traci.
Guardiola obiecywał, że nie zlekceważy rywala, wystawił silny skład. OK., jasne. Ale czy piłkarze tacy jak Henry czy Eto’o rzeczywiście byli na 100% zmotywowani do walki o zwycięstwo po meczu w stolicy Katalonii? Nie jestem przesadnie przekonany. Gdyby jakimś cudem Wisła strzeliła 2-3 bramki i sytuacja zaczęłaby się robić poważna, myślę że zobaczylibyśmy Barcelonę zupełnie inną. Skuteczną.
Ale Barcelona nie musiała tego meczu wygrać, Barcelona miała przejść dalej, a gwiazdy miały przede wszystkim nie odnieść kontuzji. Ma ktoś co do tego wątpliwości? Media natomiast robią piłkarzom niedźwiedzią przysługę. Nie ma co ich oszukiwać i wynosić pod niebiosa za pokonanie Barcelony. Nasi piłkarze wygrali już wystarczająco dużo meczów o honor. Tylko co z tego? Dopóki za honor nie otrzymuje się medali, trzeba grać o punkty i zwycięstwo przede wszystkim. Czas to w końcu zrozumieć.
Leo wysłał powołania. Leo się chyba gubi w swoich poczynaniach. Bardzo długo broniłem Leo, ale chyba czas spojrzeć na Leo z innej strony.
Z kadry wylecieli Boruc, Dudka i Majewski za spożywanie alkoholu. Jak było nie wiem, więc się na ten temat wypowiadał nie będę.
Do niedawna nadmiar bogactwa mieliśmy na bramce. Obawiam się, że niestety możemy mieć z bramka problem. Ile znaczy dla drużyny Boruc widzieliśmy na Euro. Naturalnym ruchem wydawało się powołanie Kuszczaka. Osobiście za nim nie przepadam, nie jest pierwszym bramkarzem Man Utd, no ale doświadczenia odmówić mu nie można. Umiejętności też. I te umiejętności są jednak chyba wyższe niż Łukasza Fabiańskiego. Na Kuszczaka Leo jednak też się obraził. Efekt jest taki, że w kadrze nie ma dwóch obecnie najlepszych polskich bramkarzy. Przyznać trzeba, że Leo ma jaja ze stali. Albo już wie to, o czym my przekonamy się niebawem.
Obym się mylił…
| M | T | W | T | F | S | S |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « Aug | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | |||||